Ktoś powiedział mi, że dostrzegam jak wszystko jest ze sobą połączone i że nic nie dzieje się przypadkiem. Że widzę sens we wszystkim co mnie spotyka i że jest to rzadka cecha. Zdziwiłam się, ale pomyślałam, że spróbuję napisać o tym jak ja to odbieram. Może nie jest to takie rzadkie.

Nic z czym się spotykamy w naszym życiu nie dzieje się przypadkiem. Wszystko ma sens, ale najczęściej go nie dostrzegamy, bo nie widzimy całości. Tak jak wzór pięknego dywanu jest  niewidoczny gdy przyglądamy się tylko z bliska splotom i supełkom materiału. Czasami dobrze jest  nabrać dystansu i spojrzeć z pewnej perspektywy na to w czym teraz jesteśmy. Przyjrzeć się temu co działo się wcześniej; jakie podjęliśmy decyzje, czego pragnęliśmy, jakie decyzje nami powodowały. To wyznacza punkty odniesienia do tego co dzieje się teraz i nadaje ciągłość wydarzeniom w naszym życiu. Osadza nas też w relacjach z innymi ludźmi, bo jesteśmy z nimi połączeni, a ich decyzje, wybory, reakcje  wpływają na nas, tak jak i my wpływam na nich.

1365786051lsqkgAle warto zamiast skupiać się na ich zachowaniu, przyjrzeć się sobie. Dlaczego ta osoba pojawia się w naszym życiu, dlaczego czujemy się źle potraktowani, czy też czemu w ogóle taka sytuacja przydarzyła się akurat nam. W tym wszystkim tkwią skarby, które czekają na wydobycie i lekcje, które mogą nas wzbogacić. To wszystko ma znaczenie i pokazuje nam prawdę o nas samych. Możemy temu zaprzeczać i uciekać od tego (a wtedy nadal będziemy przyciągać podobne sytuacje lub ludzi), albo przyjąć lekcję i podjąć wyzwanie zmierzenia się z tym czego nie znamy lub odrzucamy w nas samych. Tak jak dzieci alkoholików w swoich dorosłych życiach i związkach najczęściej również doświadczają problemów z alkoholem czy związanymi z tym zachowaniami. Albo jak ludzie, którzy doświadczyli w dzieciństwie przemocy, sami stosują później przemoc w swojej rodzinie. Chyba, że zmierzą się z tym wzorcem pokoleniowym. Każdy z nas ma w sobie cechy, które „odziedziczył” po przodkach i to najczęściej nieświadomie. Ale to głębszy temat.

Warto jednak przyjrzeć się swojemu życiu jako całości. Zwrócić uwagę na to jak zmieniliśmy się pod wpływem czasu, jak inaczej myślimy i czujemy. Może ciekawie byłoby opowiedzieć sobie taką naszą krótką biografię i wtedy dostrzeglibyśmy jak wszystko układa się w całość; przyjrzeć się temu czego pragnęliśmy i o czym marzyliśmy jako dzieci; co nas pasjonowało gdy byliśmy młodzi; jak sobie radzimy w dorosłym życiu. Może się okazać, że coś zgubiliśmy po drodze. Że pewne marzenia nadal czekają na zrealizowanie i nadal poruszają naszą duszę.

Zobaczymy też powtarzające się wzorce naszych zachowań i sytuacje, które wciąż nam się „przydarzają”. To ważne znaki i  informacje. Warto zastanowić się jakie mamy przekonania, które przyciągają takie zdarzenia czy sprawiają, że źle się w nich czujemy. To ciekawe, że gdy patrzę  na ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż ja, to widzę że mają myśli, które bardzo się różnią od moich. I co jest interesujące, to że całe ich postrzeganie świata zależy właśnie od tych przekonań na swój temat i tego jakie jest  życie. To myśli na temat szczęścia, pracy, pieniędzy, związków, miłości, wolności i wielu innych. Wszystko to są przekonania, które wpływają i kształtują to jak odbieramy nasze życie i jak widzimy świat wokół nas. I wszystkie one wydają się prawdą, niepodważalnymi faktami. Ale pocieszające jest to, że skoro są to przekonania które sami przyjęliśmy po naszych rodzicach, przez wychowanie, oraz pewne doświadczenia w naszym życiu, to możemy je również weryfikować i zmieniać. Bo wiele z nich już nam nie służy, przyjęliśmy je często podświadomie, nie sprawdzając czy są prawdziwe i dobre dla nas. A podświadomość skoro raz je zaakceptowała, to uważa je za fakty. To jest bardzo dobra wiadomość, że możemy je zmieniać, bo w ten sposób uwalniamy się od balastu ograniczających nas schematów, robimy porządek w naszej podświadomości i to wpływa na całe nasze życie. Już samo wyciągniecie na światło dzienne tych wzorców, czyli uświadomienie sobie co nami kieruje, sprawia że przestaje to nad nami panować. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli”.

Niesamowite jest, że tak wiele jest do odkrycia w nas samych. Tak  wygląda praca wewnętrzna. Jak przygotowywanie gleby, aby roślina, która w niej rośnie mogła rosnąć bez przeszkód, zakwitnąć i wreszcie wydać owoc obfity. I na pewno nie będziemy tego żałować. Dostaliśmy takie a nie inne życie, talenty ale też i obciążenia. Każdy z nas doświadcza trudności i bólu, czasami też nieszczęść,  ale właśnie nasz los jest tą ziemią, która ma wydać owoc.

                                                                                                                                                                                     KS