Czytałam niedawno ciekawą książkę “Siła czy moc” Davida R.Hawkins’a i chciałam się podzielić jednym fragmentem, o tym jak ludzie o różnych poziomach świadomości mogą postrzegać świat i inne osoby. Każdy człowiek znajduje się na innym poziomie i z tego poziomu reaguje na rzeczywistość. Autor książki pisze, że większość ludzi jest poniżej poziomu 200, a poziom ten jest graniczny między tym co niszczy a tym co buduje i tworzy. Patrząc na to jak wygląda dzisiejszy świat, trudno się z nim nie zgodzić.

 

Wyobraź sobie żebraka na rogu ulicy.

W modnej dzielnicy dużego miasta stoi stary człowiek w podartym ubraniu, sam, opierając się w rogu o elegancki, czerwonobrunatny piaskowiec. Spójrz na niego z perspektywy różnych poziomów świadomości i zwróć uwagę na różnice w tym, jak wygląda.

Z samego dołu skali na poziomie 20, a więc na poziomie Wstydu, żebrak jest brudny, odrażający, gorszący.

Z poziomu 30 (Wina) zrzucilibyśmy na niego winę za jego stan. Zasługuje na to, co dostał. Prawdopodobnie jest leniwym oszustem pomocy społecznej.

Na poziomie 50 (Apatia) jego tarapaty wydałyby się rozpaczliwym, potępiającym dowodem na to, że społeczeństwo nie jest w stanie niczego zrobić z bezdomnymi.

Na 75 (Żal) ten stary człowiek wygląda tragicznie, na pozbawionego przyjaciół i opuszczonego.

Na poziomie świadomości 100 (Strach) możemy go zobaczyć jako niebezpiecznego, zagrażającego społeczeństwu. Może powinniśmy zawiadomić policję, zanim popełni jakąś zbrodnię.

Na 125 (Pożądanie) mógłby reprezentować frustrujący problem – dlaczego nikt nic nie zrobi?

Na 150 (Złość) stary człowiek może wyglądać na brutalnego lub – z drugiej strony – można by być wściekłym na to, że takie rzeczy istnieją.

Na 175 (Duma) mógłby być odbierany jako zawstydzający lub pozbawiony szacunku do samego siebie, dzięki któremu mógłby poprawić swoją sytuację.

Na 200 (Odwaga) moglibyśmy się poczuć zmotywowani do poszukania miejscowego schroniska dla bezdomnych. Wszystko, czego mu trzeba, to praca i miejsce do mieszkania.

Na 250 (Neutralność) żebrak wygląda w porządku, może nawet interesująco. „Żyj i pozwól żyć”, moglibyśmy rzec. W końcu nikomu nie robi krzywdy.

Na 310 (Ochota) moglibyśmy zdecydować się zejść na dół i sprawdzić, czy możemy coś zrobić, aby pocieszyć tego człowieka na rogu lub poświęcić trochę czasu na lokalny wolontariat.

Na 350 (Akceptacja) człowiek na rogu wydaje się intrygujący. Prawdopodobnie ma ciekawą historię do opowiedzenia. Jest tam, gdzie jest z powodów, których możemy nigdy nie zrozumieć.

Na 400 (Rozsądek) jest on objawem obecnej ekonomicznej i społecznej niemocy, a przynajmniej dobrym przedmiotem dogłębnej analizy psychologicznej.

Na wyższych poziomach stary człowiek zaczyna nie tylko wyglądać interesująco, ale i przyjaźnie oraz sympatycznie. Być może wtedybylibyśmy zdolni zobaczyć, że w rzeczywistości jest on kimś, kto przekroczył społeczne ograniczenia i uciekł. Radosny staruszek z mądrością lat wypisaną na twarzy oraz pogodą ducha, biorącą się z obojętności na dobra materialne.

Na 600 (Pokój) odkrywamy w nim naszą własną jaźń w tymczasowym przejawie.

Gdybyśmy podeszli do żebraka, jego reakcja na różne poziomy świadomości zmieniałaby się zgodnie z nimi. Z niektórymi czułby się pewnie, a z innymi przerażony lub odrzucony. Jedni by go zezłościli, inni wprawili w zachwyt. Niektórych by unikał, a innych powitał z przyjemnością. (Dlatego też mówi się, że spotyka nas to, co odzwierciedlamy).

To tyle w kwestii sposobu, w jaki nasz poziom świadomości decyduje o tym, co widzimy w świecie, do którego wkraczamy jako bierni obserwatorzy. Jest równie prawdziwe, że gdybyśmy umieścili tę konstrukcję na rzeczywistości przed nami, to będziemy na nią reagować w sposób głoszony przez poziom, z którego postrzegamy. Zewnętrzne wydarzenia mogą określać warunki, ale nie wyznaczają one poziomu świadomości ludzkiej reakcji.