Masaże

Wchodzę do słonecznego gabinetu pełnego światła i ulotnego zapachu olejku w powietrzu. Czuję, że wkraczam do uświęconego miejsca.

Zapalam w ciszy świeczkę z intencją w jakiej tu przyszłam i jakiej chcę poświęcić ten masaż. Zawinięta ręcznikiem kładę się na stół i czuję dłonie masażystki witające się z moim ciałem. Miękkie ruchy przedramion nawilżone ciepłą oliwką ślizgają się po skórze, a chwilami naciskają dużo mocniej.

Ruchy masażystki płyną wraz z muzyką i łączą się w jedną całość. Odczuwam to jako taniec z moim ciałem i energią, która go otacza.

Wiem, że nie każdemu pozwoliłabym zbliżyć się do siebie w taki sposób i tym bardziej podziwiam poczucie bezpieczeństwa i zaufanie, jakie wytworzyło się w gabinecie. Nie było mi łatwo rozebrać się i pozwolić na dotyk obcej mi osobie, szczególnie, że był to pierwszy profesjonalny masaż jaki odebrałam w życiu. Ale przełamanie tej bariery przyszło mi łatwiej niż się spodziewałam. Miłość i akceptacja płynąca z masażu, udzieliła się również i mnie. Postanowiłam, że przestanę zastanawiać się nad tym jak wygląda moje ciało i jakie ma niedoskonałości, a skupię się na tym aby jak najwięcej poczuć siebie i swoje ciało podczas tego masażu.

Moja uwaga podążała za dotykiem, a moje ciało odkrywało przede mną zupełnie nowe przestrzenie. Nie musiałam nic mówić, ani prosić o mocniejsze dotknięcie niektórych miejsc, bo ręce masażystki odbierały wszystkie sygnały jakie wysyłało moje ciało. Intuicyjnie, z idealnym naciskiem wymiatały ból i blokady zasiedziałe w moim sercu, dodawały siły i mocy moim udom, a oparcia i poczucia ugruntowania moim stopom.

Wyciszenie, harmonia, akceptacja…

Następnej nocy miałam sen, w którym wychodziłam z pewnego basenu i okazało się, że całe moje ciało jest w pijawkach które się do mnie przyssały. I podeszła do mnie kobieta i pościągała ze mnie te pijawki. Wszystkie, oprócz jednej, która siedziała mi na karku i była największa. Kobieta powiedziała, że tą pijawkę muszę zdjąć sobie sama, ponieważ jakąś częścią woli zgadzam się aby tam była i nie pozwalam jej ruszyć.

Ten sen pokazał mi jak masaż może dużo oczyścić i pomóc uwolnić się od pewnych spraw i relacji, które korzystały z mojej energii. Ale są też sprawy, którym muszę pozwolić odejść sama i które potrzebują mojej wewnętrznej pracy. Można komuś pomóc tylko na tyle na ile jest gotowy i chce tego.

To były moje wrażenia, które zapisałam po pierwszym masażu jakiego doświadczyłam wiele lat temu.   Był to też początek głębokich przemian we mnie. I oczywiście początek mojej przygody z masażami jako masażystki. [KS]


Serdecznie zapraszam

 

na mój masaż autorski Camino

i masaż głowy Cami

oraz na polinezyjski masaż Lomi Lomi Nui


[Ceny masaży]
Zadzwoń i dowiedz się więcej lub umów się na masaż:
tel. 694-913-999